Negatywy
Posted by admin under Uncategorized | Permalink | | Leave A Comment
Negatywnych stron jest jednak więcej. Wydaje mi się, że trzeba mieć albo wszystko w nosie (jak ja i moja żona), albo mieć jakieś marzenia i ideały, by móc, bez większego uszczerbku na zdrowiu psychofizycznym, być cząstką tej żenującej maszyny produkującej magistrów, jaką jest w dzisiejszych czasach polskie szkolnictwo wyższe. Zresztą co ja mówię?! Nie tylko wyższe, ale wszelakie, w ogóle. Już od zerówki zaczyna się ta żenada. O ile kiedyś, to jest do tego roku, przez wiele lat, dzieciarnia w zerówce uczyła się liter i poznawała cyfry, o tyle od tego roku jacyś “mądrzy” ludzie w ministerstwie oświaty zadecydowali, że to jest zbędne, że po co uczyć kogokolwiek czegokolwiek, jeśli można kształcić polskie społeczeństwo na bandę nieuków i ignorantów. Więc od tego roku dzieciaki w zerówkach już nie uczą się liter, zaczną je poznawać dopiero w pierwszej klasie podstawówki. Więc, kończąc tę pierwszą klasę, czyli w wieku lat ośmiu (ośmiu!) dopiero będą z trudem dukać i zaczną czytać. Żenada!